minął dzień

Minął dzień

wtorek, 19 września 2017

Wrześniowe wyzwanie u Uli.

Tym razem nie możemy narzekać, że nie podszedł nam temat ,  jest wybór  !
Babeczka czy Trzej Królowie


http://kulskowo.blogspot.com/2017/09/551-kartki-bn-2017-wrzesienwytyczna.html
Wybrałam Trzech Króli

Grafika  - tu klikajcie
Ponadto pobawiłam się maską i pastą. 

Post opublikuje się sam w czasie mojego wyjazdu. 

niedziela, 17 września 2017

Swołowskie skarpetki.

Dlaczego swołowskie ?
Bo robione w Swołowie . Lubię tam jeździć.

Prowadząca warsztaty skarpetkowe wyrabia piętę w sposób jakiego nie znałam. Sprawiła mi ta pięta troszkę kłopotów. Wciąż wypadały druty, a już myślałam, że ten post to będzie chwalenie się jakie to było łatwe i przyjemne.
Sabina (prowadząca warsztaty) przywiozła ze sobą materiały poglądowe


W sobotę było dosyć ciepło i mimo wciąż chowającego się za chmury słoneczka dziergałyśmy na podwórku.

W domu postanowiłam podgonić troszkę pracę i wieczorem zrobiłam prawie cały ściągacz do następnej skarpetki. Niestety bark tego mojego robienia na drutach jeszcze nie  polubił.


Niedziela była następnym dniem dziergania. Znowu ładnie i znowu dzierganie na podwórku.Niestety nie zrobiłam skarpet w całości. Byłam bardzo zajęta gadaniem ( za to moje gadulstwo pewnie mnie niedługo wyrzucą z grupy) i zajadaniem się pizzą, którą już po raz kolejny upiekłyśmy sobie w czasie trwania warsztatów.

Skarpetki dokończę dopiero w następny weekend, bo jutro o godz 6.00 zbiórka i wyjazd na wycieczkę. Muszę się jeszcze spakować.
Następne spotkanie w Swołowie już w czwartek i niektóre z nas będą się spotykać codziennie aż do środy. jadwa dni niestety opuszczę. Wracam z wycieczki dopiero w piątek wieczorem.

piątek, 15 września 2017

Wrześniowe bombkowanie.

Bombki tym razem wyszyły się "piorunem". Wzory otrzymałam 27 sierpnia i 30 sierpnia już były gotowe.


Przy wyszywaniu nie ustrzegłam się pomyłek,ta powyżej ma mały błąd ;-)




 I na koniec domek, który jest dodatkiem do bombeczek. Początkowo nie podobał mi się, jednak zmieniłam zdanie ;-) Powstał mały piernikowy domek.



Tym razem ustawiłam dzień i godzinę by nie przegapić terminu. Post opublikuje się automatycznie:-)
 

Candy w ArtBrawurce


Już teraz by nie spóźnić się ze świątecznymi ozdobami trzeba zacząć o nich myśleć. Planować, zbierać materiały.
I jest ku temu okazja, na powstałym niedawno blogu ArtBrawurka trwa candy


W pierwszym Brawurkowym candy do wygrania są:
 papiery do scrapbookingu, tekturki i dodatki świąteczne.

Ja się zapisałam, a Wy ?

czwartek, 14 września 2017

Kolczyki

Lubię komplety biżuteryjne. Skorzystałam więc z okazji i do bransoletki  w tym tygodniu na warsztacie w emceku zrobiłam pasujące kolczyki.




Podoba mi się ten komplecik, zamówię koraliki i zrobię sobie w innym kolorze . Może kolczyki będą miały chwost?

Dziękuję wam Wszystkim z liczne odwiedziny i komentarze.

środa, 13 września 2017

Candy w Haftowanym zaciszu

Agnieszka na swoim blogu ogłosiła candy

A teraz zacytuję Agnieszkę co po wylosowaniu można od niej otrzymać

Do zgarnięcia  m.in. :
*przydasie do haftu (kanwa, muliny)
*przydasie do scrapbookingu (scrapki, papiery, kartki bazowe, perełki itp.)
Dodatkowo w paczce znajdzie się kilka drobiazgów dla ciała i duszy
oraz coś wykonanego przeze mnie :)
Ja się zapisałam, bo zapowiada się ciekawie ;-)

Ruda mama i prezenty.

Zostałam wylosowana w candy u Rudej mamy
Do wzięcia udziału w zabawie skusił mnie cudny igielnik bo to on był główną nagrodą


Jak widać igielnik jest przeznaczony dla mnie !

Oprócz igielnika dostałam kanwę, naklejki,świeczki, czekoladę i inne słodkości.


Wśród prezentów była też śliczna karteczka zrobiona przez Rudą mamę.

 
Sylwio, dziękuję. 
Prezenty od Ciebie sprawiły mi dużą przyjemność.

wtorek, 12 września 2017

Karteczki okolicznościowe

 Ogromnym dla mnie stresem jest robienie karteczek na zamówienie. Najczęściej odmawiam. Jednak czasami osoba prosząca tak mną zakręci, że się zgadzam.

Ślub

karteczkę zgłoszę w zaległym, lipcowym wyzwaniu u Ani


Ta karteczka odpowiada wyzwaniu u Ani we wrześniu, zgłoszę ją.

Rocznica ślubu-


Urodziny
 Karteczka na 50te urodziny dla kobiety, tej  która obchodzi 25lecie ślubu


Te kwiatki sama zrobiłam



poniedziałek, 11 września 2017

Mohairowa czapka.

Wśród prezentów od Dusi były dwa moteczki mohairu.

Zrobiłam sobie czapkę, przecież już zaraz jesień, potem zima, nie chcę by mnie zaskoczyły. Zastosowałam ten wzór co zawsze - Magnolia by Maria Socha




Jak to mohair okazało się, że troszkę podgryza co w czapce jednak wcale mi nie przeszkadza. Nosiłam ją w domu cały sobotni wieczór (ha, ha) 
 Chciałabym jeszcze zrobić sobie nieduży szalik pod szyję do kurteczki. Chyba to będzie baktus. Będę musiała dodać inną niteczkę bo jeden moteczek to za mało!
Dzisiaj miałam przeszukiwać moje zapasy w poszukiwaniu odpowiedniej wełenki.
Jednak wybraliśmy się do Darłówka, troszkę nam zeszło bo jechaliśmy przez Ustkę. W Darłówku poszliśmy na obiad. Skorzystaliśmy z ładnej pogody(chociaż początkowo padało) i pospacerowaliśmy nad Wieprzą oglądając kutry, stragany z rybami i robiąc malutkie zakupy rybne.

To był piękny dzień.

sobota, 9 września 2017

Misie i duszki .

Na środowych spotkaniach  szydełkowałyśmy małe maskotki. Ja zrobiłam kilka misiów i duszków.
Oczywiście większą część w domu, po spotkaniach.






takiego misia jak na zdjęciu  w tle też kiedyś zrobiłam.
W domu po wysyłce "podaj dalej" zostały dwa misie i jeden duszek ;-)

piątek, 8 września 2017

Podaj dalej .

Już prawie rok minął od czasu, gdy ogłosiłam tę zabawę . Na szczęście Agnieszka i Eliza nie poganiały mnie. A nawet, jak napisały zapomniały już o zabawie.
Wczoraj obie przesyłki ode mnie już odebrały. Mogę więc napisać i pokazać co do nich wysłałam.
Zrobiłam poduszki.
Najpierw uszyłam poduszki z głęboką zakładką na plecach w której ukryty jest zamek

Potem na każdą naszyłam ręcznie ozdobny przód zrobiony szydełkiem z kordonka.

Powstały dwie niby takie same jednak różniące się przodem podusie.



 Dodałam jeszcze po misiu i duszku, można będzie ich obejrzeć w następnym poście. Zrobiłam więcej sztuk i należy się im oddzielny post.

Jako malutką rekompensatę za czekanie dostały każda po torebce. Uszyła je moja koleżanka z UUTW.

Jedna torba jest zapinana na zatrzask, druga na guzik

 Obie mają w środku kieszonkę.

Mam nadzieję,że niedługo będzie się można zapisać na "podaj dalej" u Agnieszki i Elizy.
Może zrobią ładniejsze zdjęcia poduszkom i pokażą je !

czwartek, 7 września 2017

Bransoletka z koralików.

Dawno nie byłam na warsztatach koralikowych w Emceku.
We wtorek 5 września odbyło się pierwsze spotkanie po wakacjach.

Swietłana zaproponowała nowy projekt bransoletki z koralików  które dla mnie są nowością.
 Robiłyśmy "Bransoletę kwiatową z koralików 'pinch beads'

Oczywiście jak zawsze były zestawy koralików do wyboru, ja zrobiłam z białych koralików pinch beads z seledynowymi metalizowanymi koralikami toho



Powstała delikatna bransoletka, w przyszły wtorek mamy robić kolczyki do kompletu.

środa, 6 września 2017

Doniczka na święta.

Gdy zaczęłam robić karteczkę był to ostatni już moment na opublikowanie kartki na rogatym blogu
Wydawało mi się że znowu przeceniłam swoje możliwości. W końcu zamiast kończyć kartkę poszłam na spotkanie szydełkowe. Jak zawsze było bardzo miło.
kartka z sierpnia
" Temat na sierpień to: 
Doniczka na święta - zrób kartkę z motywem doniczki, może ona być formą kartki (czyli baza w kształcie doniczki) bądź doniczkowy motyw który pojawi się Twojej kartce." cyt z Inki



Na wysuwany tag nakleję karteczkę z życzeniami.

Do trzech razy sztuka, może w następnym miesiącu zdążę z opublikowaniem posta w terminie ;-)

wtorek, 5 września 2017

Przędzenie w Swołowie

Z radością podążyłam na niedzielne warsztaty do Swołowa.
Zapowiedź tych warsztatów (klikaj na fb) była bardzo zachęcająca, wszystkie czekałyśmy na te dni z zaciekawieniem.
Dzień pierwszy musiałam niestety opuścić , ale możecie obejrzeć zdjęcia na fb.
Zazdroszczę dziewczynom, ale cóż siła wyższa.

Koleżanki ufarbowały uprzędzoną przeze mnie wełnę.


Niedziela , mimo że deszczowa była dniem pełnym wrażeń, zapomniałam nawet spytać w jakim barwniku  ufarbowały moją wełnę ;-) 

To oczywiście nie jest ten kolor, oryginalny jest o niebo ładniejszy!
Moje zdjęcia nie są tak ładne jak te na fb robione przez Magdę, ale też wrzucę kilka.



Naturalne barwniki


Takich garnków było kilka; nawłoć, koszenila , wymieniać można długo. Możecie zajrzeć  na Mo-naturalnie i poczytać sobie o różnych barwnikach ;-)

Farbowanie indygo odbyło się w szopie , ja ufarbowałam mój kapelusz, który na wcześniejszych warsztatach sama ufilcowałam .
 Taki będę nosić !

nie wyglądał tak ładnie po wyjęciu z farby, dopiero na powietrzu kolor się utleniał i bardzo zmienił.


Farbowałyśmy różne rzeczy , len wełnę a nawet sztuczne włókna.

Zajęcia z osobą, która ma dużo do przekazania i umie to robić to ogromna przyjemność.
Kilka godzin spędzonych na warsztatach to nie tylko zajęcia praktyczne,ale również  opowieści i wspomnienia z podróży bliższych i dalszych (nawet do krainy łowców głów) , różnych wystaw i konferencji.